Ciekawostki

Gwiazdy światowej gastronomii mówią „nie” łososiowi z morskich hodowli

Do protestu dołączyli znani islandzcy szefowie kuchni

Ponad 120 szefów kuchni z 26 krajów podpisało wspólną deklarację, w której zobowiązują się nie podawać łososia pochodzącego z hodowli prowadzonych w otwartych klatkach morskich. Do międzynarodowej inicjatywy dołączyli również jedni z najbardziej znanych islandzkich kucharzy.

Akcja pod nazwą „Off the Table” („Zdejmujemy ze stołu”) ma zwrócić uwagę na wpływ przemysłowej hodowli łososia na dzikie populacje ryb i ekosystemy morskie.

Sygnatariusze deklarują, że łosoś z takich hodowli nie wróci do ich menu, dopóki – ich zdaniem – produkcja nie będzie mogła odbywać się bez powodowania niedopuszczalnych szkód dla dzikiego łososia, środowiska morskiego i społeczności żyjących nad morzem.

Znani islandzcy kucharze przyłączają się do akcji

Pod deklaracją znalazły się nazwiska kilku znanych przedstawicieli islandzkiej gastronomii.

Są wśród nich Gunnar Karl Gíslason związany z Dill, Gísli Matthías Auðunsson – właściciel Næs i Skál, Þráinn Freyr Vigfússon – właściciel ÓX, Sel i Zumac oraz Agnar Sverrisson, szef kuchni Moss w Blue Lagoon.

Organizatorzy kampanii podają, że restauracje prowadzone przez wszystkich sygnatariuszy zdobyły łącznie ponad 90 gwiazdek Michelin.

Do inicjatywy przyłączyli się również znani na świecie kucharze, w tym Francis Mallmann, Matthew Raiford i Alice Waters.

Dlaczego sprzeciwiają się hodowli w morzu?

Problemem według autorów deklaracji jest przede wszystkim sposób funkcjonowania otwartych hodowli.

Ryby znajdują się w klatkach zanurzonych bezpośrednio w morzu. W przeciwieństwie do zamkniętych systemów nie istnieje więc pełna fizyczna bariera oddzielająca hodowlę od otaczającego ekosystemu.

Autorzy kampanii wskazują na ryzyko związane m.in. z odpadami z hodowli, wszami łososiowymi, chorobami, stosowanymi środkami chemicznymi oraz ucieczkami ryb hodowlanych.

Według przedstawionych przez nich danych populacje dzikiego łososia atlantyckiego zmniejszyły się od lat 70. o około 80 proc., a na świecie pozostało około 2,5 mln tych ryb. Jednocześnie każdego roku w morskich hodowlach ma być produkowanych około 650 mln łososi atlantyckich.

Są to dane i argumenty przedstawiane przez autorów kampanii w uzasadnieniu ich protestu.

„Nie każda hodowla jest taka sama”

Co istotne, sami autorzy deklaracji przyznają, że poszczególne hodowle mogą znacząco różnić się sposobem prowadzenia i standardami.

Ich podstawowy zarzut dotyczy jednak samej konstrukcji systemu: klatki pozostają otwarte na otaczające je środowisko morskie.

W deklaracji podnoszona jest również kwestia ucieczek łososia hodowlanego i możliwości jego kontaktu z dzikimi populacjami oraz wpływu pasożytów i chorób występujących w hodowlach.

Nie chodzi o zastąpienie go drogim dzikim łososiem

Kucharze podkreślają, że ich propozycją nie jest po prostu usunięcie hodowlanego łososia i zastąpienie go znacznie droższym dzikim.

Chcą większej różnorodności w restauracyjnych kartach: lokalnych gatunków ryb, produktów sezonowych oraz owoców morza pochodzących z metod produkcji, które uznają za bardziej odpowiedzialne.

Alice Waters tłumaczy, że celem jest powrót do bardziej zróżnicowanego sposobu odżywiania i większego wykorzystania tego, co jest dostępne lokalnie i sezonowo.

Jako przykład alternatywy wskazywane są także zamknięte hodowle lądowe. Według organizatorów kampanii amerykańska szefowa kuchni Suzanne Goin zdecydowała się korzystać wyłącznie z łososia pochodzącego z hodowli na lądzie.

„Łosoś nie musi być dostępny wszędzie przez cały rok”

Za akcją stoi również szersze pytanie o to, do czego przyzwyczaił się współczesny konsument.

Łosoś jest dzisiaj produktem dostępnym praktycznie przez cały rok i niemal na całym świecie. Zdaniem autorów listu właśnie to oczekiwanie stałej dostępności jednego gatunku przyczyniło się do ogromnego rozwoju przemysłowych hodowli.

Kucharze chcą zakwestionować przekonanie, że restauracje muszą oferować te same produkty niezależnie od miejsca i pory roku.

Temat szczególnie aktualny na Islandii

Deklaracja pojawia się w czasie, gdy hodowla łososia w otwartych klatkach morskich jest przedmiotem intensywnej debaty również na Islandii.

Spory dotyczą zarówno wpływu hodowli na środowisko i dzikie populacje łososia, jak i znaczenia tej branży dla zatrudnienia oraz gospodarki miejscowości położonych przy fiordach.

Międzynarodowa akcja kucharzy wprowadza do tej dyskusji nowy element. Dotychczas spór koncentrował się przede wszystkim na przepisach, pozwoleniach, ochronie środowiska i działalności firm hodowlanych. Teraz część gastronomii próbuje wpłynąć na rynek również od strony popytu.

Jeżeli podobne deklaracje zaczną podejmować kolejne restauracje, pytanie nie będzie dotyczyło już tylko tego, gdzie i na jakich zasadach można hodować łososia, ale również tego, czy restauracje i ich klienci nadal będą chcieli go kupować.

Potrzebujesz pomocy na Islandii? Stowarzyszenie Moja Islandia wspiera Polaków w sprawach związanych z pracą, mieszkaniem, meldunkiem, urzędami, świadczeniami, emeryturą, wypadkami, ubezpieczeniami, podatkami, dokumentami i codziennym życiem na Islandii. Jeśli nie wiesz, gdzie zwrócić się ze swoim problemem, skontaktuj się z nami.

📞 +354 789 2299

✉️ office@mojaislandia.com

Gdzie Polak/a może uzyskać pomoc na Islandii?
Jeśli nie wiesz, do jakiego urzędu, związku zawodowego lub instytucji zwrócić się ze swoją sprawą, możesz skontaktować się ze Stowarzyszeniem Moja Islandia. Pomożemy ustalić, gdzie szukać właściwej pomocy i jakie mogą być kolejne kroki.

Czy Moja Islandia pomaga w problemach z pracodawcą?
Możemy pomóc w zrozumieniu sytuacji i wskazać odpowiednią instytucję lub związek zawodowy. Dotyczy to między innymi niewypłaconego wynagrodzenia, zwolnienia, urlopu, chorobowego czy problemów z warunkami zatrudnienia.

Mam problem z wynajmem mieszkania na Islandii. Gdzie szukać pomocy?
Skontaktuj się z Moja Islandia. Pomożemy ustalić, gdzie zgłosić problem dotyczący umowy najmu, kaucji, wypowiedzenia lub konfliktu z właścicielem mieszkania.

Dostałem pismo z islandzkiego urzędu i nie rozumiem, czego ode mnie chcą. Co zrobić?
Nie należy go ignorować. Skontaktuj się z nami. Możemy pomóc ustalić, czego dotyczy dokument i gdzie należy zwrócić się w danej sprawie.

Czy pomagacie Polakom, którzy nie mówią dobrze po islandzku?
Tak. Jednym z celów Moja Islandia jest ułatwienie Polakom dostępu do informacji i pomocy w sytuacjach, w których bariera językowa utrudnia załatwienie sprawy.

Czy pomagacie w sprawach emerytalnych i świadczeniach?
Możemy pomóc znaleźć właściwe informacje i wskazać, gdzie należy załatwić konkretną sprawę dotyczącą islandzkiej emerytury, funduszu emerytalnego, świadczeń lub kontaktu z odpowiednią instytucją.

Czy mogę skontaktować się z Moja Islandia, jeśli nie wiem nawet, do jakiej instytucji powinienem się zgłosić?
Tak. Właśnie w takich sytuacjach warto się z nami skontaktować. Nie musisz znać islandzkiego systemu ani wiedzieć, który urząd odpowiada za Twój problem.

Mam problem z ubezpieczeniem na Islandii. Gdzie szukać pomocy?
Moja Islandia może pomóc ustalić, do jakiej instytucji lub ubezpieczyciela należy się zwrócić, jakie dokumenty mogą być potrzebne i jakie kolejne kroki podjąć.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Co mogę zrobić?
W takiej sytuacji warto sprawdzić uzasadnienie decyzji i warunki polisy. Możemy pomóc w zrozumieniu pisma i wskazać, gdzie można złożyć odwołanie lub szukać dalszej pomocy.

Nie rozumiem rozliczenia podatkowego na Islandii. Czy możecie pomóc?
Tak. Możemy pomóc w zrozumieniu dokumentów ze Skatturinn, wyjaśnić podstawowe pojęcia i wskazać, gdzie należy zgłosić konkretną sprawę.

Mam niedopłatę podatku na Islandii. Co teraz?
Nie należy ignorować pisma ze Skatturinn. Warto sprawdzić, z czego wynika niedopłata, termin płatności oraz czy istnieje możliwość korekty lub odwołania.

Wyjechałem z Islandii, ale nadal mam sprawy podatkowe lub ubezpieczeniowe. Gdzie się zgłosić?
Moja Islandia może pomóc ustalić, z jaką instytucją należy się skontaktować i jakie dokumenty przygotować, także jeśli mieszkasz już poza Islandią.

Mieszkasz od lat na Islandii, ale nie masz prawidłowego meldunku?

Dopóki wszystko jest w porządku, wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że ich dane w Þjóðskrá są nieaktualne albo że nie mają prawidłowo zarejestrowanego miejsca zamieszkania.

Problem może pojawić się w najmniej odpowiednim momencie – na przykład po wypadku, podczas załatwiania spraw związanych z ubezpieczeniem, świadczeniami, leczeniem lub odszkodowaniem. Wtedy nieprawidłowe dane w rejestrach mogą oznaczać dodatkowe formalności i konieczność wyjaśniania swojej sytuacji.

Mieszkasz na Islandii od lat i nie jesteś pewien, czy Twój meldunek jest prawidłowy? Nie czekaj, aż problem wyjdzie przy okazji poważnej sprawy. Skontaktuj się ze Stowarzyszeniem Moja Islandia. Pomożemy Ci ustalić, gdzie sprawdzić swoje dane i do jakiej instytucji zwrócić się, jeśli wymagają uporządkowania.

Mam problem z meldunkiem na Islandii. Gdzie szukać pomocy?
Jeżeli masz problem z rejestracją adresu, zmianą miejsca zamieszkania lub danymi znajdującymi się w Þjóðskrá, skontaktuj się z Moja Islandia. Pomożemy ustalić, gdzie należy zgłosić sprawę i jakie kroki podjąć.

Þjóðskrá wykreśliło mnie z adresu. Co zrobić?
Takiej informacji nie należy ignorować. Warto ustalić przyczynę zmiany i sprawdzić, czy dane w rejestrze są prawidłowe. Moja Islandia może pomóc w zrozumieniu pisma i kontakcie z odpowiednią instytucją.

Przeprowadziłem się na Islandii. Czy muszę zmienić meldunek?
Zmiana miejsca zamieszkania może wymagać aktualizacji danych w islandzkim rejestrze ludności. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, możesz zwrócić się do Moja Islandia.

Wyjeżdżam z Islandii na stałe. Co zrobić z meldunkiem?
Przy przeprowadzce za granicę należy zadbać o prawidłowe dane w islandzkich rejestrach. Ma to znaczenie również przy późniejszym załatwianiu spraw urzędowych.

Ktoś jest nadal zameldowany w moim mieszkaniu, ale już tutaj nie mieszka. Co zrobić?
W takiej sytuacji można zgłosić problem dotyczący rejestracji miejsca zamieszkania. Moja Islandia może pomóc ustalić właściwą procedurę i urząd.

Nie rozumiem pisma z Þjóðskrá. Czy możecie pomóc?
Tak. Jeżeli otrzymałeś pismo dotyczące adresu, miejsca zamieszkania lub innych danych w rejestrze i nie wiesz, czego urząd od Ciebie wymaga, skontaktuj się z Moja Islandia.

Back to top button