
Foto: https://www.ruv.is/frettir/ithrottir/2026-06-15-langyngsti-keppandinn-smidadi-bleika-tryllitaekid-tuttuna-478193
Thelma Lind Árnadóttir ma zaledwie 17 lat, a już zwróciła na siebie dużą uwagę podczas pierwszych letnich zawodów torfæra, czyli islandzkich ekstremalnych wyścigów terenowych.
Uwagę przyciąga nie tylko dlatego, że kobiety przez lata były rzadkością w tej dyscyplinie. Thelma Lind wyróżnia się także tym, że sama zbudowała pojazd, którym startuje w zawodach.
Różowa „Túttan” na trasie
Samochód Thelmy Lind otrzymał nazwę Túttan. Jest intensywnie różowy i bardzo trudno go nie zauważyć. Kolor to jednak tylko jedna z rzeczy, które sprawiają, że pojazd jest wyjątkowy.
Młoda zawodniczka nie musiała daleko szukać inspiracji do torfæra. Jej ojciec, Árni Pálsson, również startował kiedyś w tej dyscyplinie. Było to jednak jeszcze zanim Thelma Lind przyszła na świat, a jej własne zainteresowanie ekstremalną jazdą terenową pojawiło się naturalnie.
Drogi sport i nietypowa promocja
Starty w torfæra nie należą do tanich. Pojazdy wymagają stałego serwisowania, napraw i dużego nakładu pracy. Thelma Lind postanowiła więc wykorzystać kreatywność również poza trasą.
Aby zwrócić uwagę mediów i sponsorów, sięga po nietypowe reklamy i pomysłowe sposoby promocji. Dzięki temu jej różowa maszyna stała się nie tylko pojazdem startowym, ale też elementem, który wyróżnia ją wśród innych zawodników.
Młoda zawodniczka w świecie mocnych maszyn
Historia Thelmy Lind pokazuje, że torfæra nie jest już wyłącznie światem doświadczonych mężczyzn i dużych ekip technicznych. 17-latka udowadnia, że pasja, odwaga i własna praca mogą wystarczyć, aby wejść do bardzo wymagającej dyscypliny.
Jej starty przyciągają uwagę nie tylko fanów motoryzacji. To także przykład młodej osoby, która zamiast tylko marzyć o ekstremalnym sporcie, sama zbudowała maszynę i stanęła na starcie.






