Norweski sąd skazał Mariusa Borga Høiby’ego, syna norweskiej księżnej koronnej Mette-Marit, na cztery lata więzienia. Wyrok dotyczy gwałtów oraz innych przestępstw.
Prokuratura domagała się dla niego znacznie surowszej kary — ponad siedmiu i pół roku pozbawienia wolności.
Skazany za dwa gwałty i przemoc w bliskiej relacji
Według norweskiego nadawcy publicznego Høiby został uniewinniony od zarzutów dotyczących dwóch gwałtów, ale uznany za winnego w sprawie dwóch innych gwałtów oraz przestępstw popełnionych w bliskiej relacji.
29-letni syn księżnej koronnej nie przyznawał się do najpoważniejszych zarzutów, w tym do gwałtów i przemocy wobec byłej partnerki. Jego obrońcy wnosili, aby kara nie przekroczyła osiemnastu miesięcy więzienia.
Trudny okres dla norweskiej rodziny królewskiej
Sprawa Høiby’ego od miesięcy była jednym z najgłośniejszych tematów w Norwegii i mocno obciążała wizerunek rodziny królewskiej.
Marius Borg Høiby nie posiada tytułu królewskiego i nie pełni oficjalnej funkcji w rodzinie królewskiej, ale jako syn Mette-Marit i pasierb następcy tronu, księcia Haakona, pozostaje osobą publicznie rozpoznawalną.
To jednak nie jedyny trudny temat wokół norweskiej rodziny królewskiej. W ostatnim czasie media informowały także o dokumentach związanych z Jeffreyem Epsteinem, w których pojawiły się informacje o dawnych kontaktach Mette-Marit z amerykańskim finansistą i skazanym przestępcą seksualnym.
Dodatkowo norweska księżna koronna zmaga się z poważną chorobą płuc i według doniesień znajduje się na liście oczekujących na przeszczep.
Wyrok, który odbije się szerokim echem
Skazanie syna księżnej koronnej na karę więzienia to wydarzenie bez precedensu dla norweskiej opinii publicznej. Sprawa dotyczy bardzo poważnych przestępstw, a jednocześnie osoby blisko związanej z rodziną królewską.
Wyrok pokazuje, że nawet w sprawach dotyczących osób z najbliższego otoczenia monarchii sąd rozpatruje zarzuty w zwykłym trybie karnym.
Sprawa prawdopodobnie będzie nadal szeroko komentowana w Norwegii, zarówno ze względu na charakter przestępstw, jak i jej wpływ na zaufanie społeczne do rodziny królewskiej.






