TurystykaWiadomości z krajuWydarzeniaZdrowie

Pasażerowie statku Hondius ewakuowani z zachowaniem najwyższej ostrożności. Samolot wyłożono plastikiem

Przedstawiciele hiszpańskiego rządu spryskują pasażerów środkiem dezynfekującym przed wejściem na pokład samolotu lecącego z Teneryfy. AP – Associated Press

Na Teneryfie przeprowadzono specjalną operację transportu pasażerów statku wycieczkowego Hondius, po tym jak u dwóch osób podróżujących jednostką wykryto hantawirusa. Jak informuje islandzki RÚV, hiszpańscy pasażerowie zostali przewiezieni do Madrytu samolotem, którego siedzenia i podłoga były zabezpieczone plastikiem.

Statek Hondius dotarł wczoraj w okolice Teneryfy, ale nie zacumował bezpośrednio przy nabrzeżu. Jednostka rzuciła kotwicę w pewnej odległości od lądu, a pasażerów przewożono na brzeg łodziami. Następnie trafili do autobusów i zostali przetransportowani na lotnisko.

W pierwszej grupie ewakuowano 94 pasażerów. Łącznie na statku znajdowało się około 150 osób, wliczając pasażerów i załogę. Kolejne loty, między innymi do Australii i Holandii, zaplanowano na następny dzień.

 

Samolot zabezpieczony plastikiem

Hiszpańskie ministerstwo obrony opublikowało nagranie pokazujące przygotowania do transportu pasażerów. Na filmie widać było, że siedzenia i podłoga samolotu zostały pokryte plastikiem. Wewnątrz maszyny znajdowały się również duże pojemniki termiczne.

Takie środki ostrożności zastosowano po tym, jak u dwóch pasażerów statku wykryto zakażenie hantawirusem. Chodzi o osoby ze Stanów Zjednoczonych i Francji, u których infekcję potwierdzono już po powrocie do krajów zamieszkania. Amerykańskie służby zdrowia poinformowały dodatkowo, że jeszcze jeden pasażer ma objawy mogące wskazywać na zakażenie.

Francuski pasażer w izolacji

Francuski minister zdrowia przekazał, że zakażony obywatel Francji przebywa obecnie w izolacji w Paryżu. Jego stan zdrowia ma się pogarszać.

Hantawirusy mogą powodować poważne choroby układu oddechowego lub nerek, w zależności od typu wirusa. Do zakażenia najczęściej dochodzi przez kontakt z odchodami, moczem lub śliną zakażonych gryzoni, a nie przez zwykły kontakt między ludźmi. Dlatego przypadki na statku wzbudziły duże zainteresowanie służb sanitarnych, ale nie oznaczają automatycznie wysokiego ryzyka szerokiej epidemii.

WHO: ryzyko dużego rozprzestrzenienia jest małe

Według Światowej Organizacji Zdrowia pierwszy pasażer najprawdopodobniej zakaził się jeszcze w Argentynie, zanim statek wypłynął z portu 1 kwietnia. WHO ocenia, że ryzyko szerokiego rozprzestrzenienia choroby jest niewielkie.

Mimo to organizacja zaleciła 45-dniową izolację pasażerów statku Hondius. Ma to ograniczyć ewentualne ryzyko dalszego przeniesienia wirusa i pozwolić służbom medycznym monitorować stan osób, które mogły mieć kontakt ze źródłem zakażenia.

Nietypowa operacja na Teneryfie

Cała operacja na Teneryfie pokazuje, jak poważnie potraktowano sytuację. Choć ryzyko epidemii oceniane jest jako niskie, władze zdecydowały się na ostrożny transport pasażerów, ograniczenie kontaktu z otoczeniem i zabezpieczenie samolotu przed ewentualnym skażeniem.

Sprawa statku Hondius pozostaje monitorowana przez służby zdrowia kilku państw. Najważniejsze będzie teraz ustalenie, ile osób mogło mieć kontakt ze źródłem zakażenia oraz czy u kolejnych pasażerów pojawią się objawy choroby.

Źródło
RÚV
Back to top button