Branża mówi o skutkach na kolejne lata
Islandzka branża rejsów wycieczkowych może potrzebować nawet kilku lat, aby wrócić do równowagi po wprowadzeniu opłaty infrastrukturalnej dla pasażerów statków wycieczkowych. Jak wynika z informacji podanych przez ruv.is, liczba zawinięć do islandzkich portów już spada, a porty, samorządy i lokalna branża turystyczna odczuwają finansowe skutki decyzji podjętej pod koniec 2024 roku.
Opłata została wprowadzona na początku 2025 roku. Początkowo zakładano, że wyniesie 2 500 koron za każdego pasażera statku wycieczkowego podczas postoju w porcie. Po krytyce ze strony branży i negocjacjach stawkę obniżono do 1 600 koron, ale przedstawiciele sektora podkreślają, że rynek zareagował natychmiast. Armatorzy zaczęli ograniczać rezerwacje, a skutki tej decyzji będą widoczne jeszcze przez kolejne lata.
Rezerwacje spadły, a porty liczą straty
Według Dagmar Ýr Stefánsdóttir, burmistrz i dyrektor portu w gminie Múlaþing, zmiana była bardzo wyraźna.
„Widzieliśmy to bardzo wyraźnie w liczbie rezerwacji i teraz ponosimy tego konsekwencje przez kolejne dwa lata, bo rezerwacji jest mniej” — mówiła w rozmowie cytowanej przez ruv.is.
Branża liczy, że sytuacja zacznie się stabilizować dopiero około 2028 lub 2029 roku. Wtedy, według przedstawicieli portów, armatorzy mogą ponownie zacząć uwzględniać Islandię w większej liczbie tras, jeśli system opłat pozostanie przewidywalny, a stawka nie będzie ponownie zmieniana z krótkim wyprzedzeniem.
Problemem nie była wyłącznie sama wysokość opłaty. Branża rejsów wycieczkowych planuje trasy z dużym wyprzedzeniem, często nawet na dwa lata przed rejsem. Jeżeli nowa opłata pojawia się zbyt późno, armatorzy nie mogą już łatwo uwzględnić jej w cenie sprzedanych biletów.
„Cywilizowane kraje tak nie działają w biznesie”
Zmiana nastrojów była widoczna podczas targów Seatrade Global w Miami, gdzie spotkali się przedstawiciele islandzkich portów i międzynarodowych armatorów. Rok wcześniej reakcje były zdecydowanie ostrzejsze.
Dagmar Ýr Stefánsdóttir relacjonowała, że przedstawiciele firm żeglugowych wprost krytykowali Islandię za sposób wprowadzenia opłaty. Według nich nie powinno się nakładać nowych kosztów z tak krótkim wyprzedzeniem, ponieważ rejsy są sprzedawane z dużym wyprzedzeniem i nie da się nagle zmienić kalkulacji cenowej.
W tym roku nastroje miały być już spokojniejsze. Islandzkie porty otrzymały sygnały, że część dużych statków planuje powrót. Nie oznacza to jednak szybkiej odbudowy rynku.
Liczba zawinięć wyraźnie spada
Dane organizacji Cruise Iceland, zrzeszającej islandzkie porty, pokazują skalę problemu. W 2024 roku do Islandii zawinęło 1 209 statków wycieczkowych. W 2025 roku liczba ta spadła do 1 163, a w bieżącym roku zaplanowano 1 053 zawinięcia. W przyszłym roku liczba ta ma spaść do około 850.
To oznacza wyraźne osłabienie rynku, które dotyka nie tylko portów, ale także lokalnych firm turystycznych, przewoźników, restauracji, sklepów i usług działających w miejscowościach odwiedzanych przez pasażerów statków.
Dagmar podkreśla, że dane potwierdzają wcześniejsze ostrzeżenia armatorów. Firmy żeglugowe miały od początku sygnalizować, że nowa opłata wpłynie na ich decyzje dotyczące tras.
Branża przypomina przykład Alaski
Przedstawiciele sektora wskazują również na przykład Alaski, gdzie podobne regulacje podatkowe doprowadziły w przeszłości do czasowego wycofania się operatorów rejsów z rynku.
Według Dagmar, statki zniknęły tam na kilka lat, a odbudowa rynku trwała później bardzo długo — nawet 10–20 lat. Islandzka branża obawia się, że podobny scenariusz, choć być może w mniejszej skali, może dotknąć również islandzkie porty, jeśli kraj stanie się dla armatorów mniej przewidywalny i droższy niż konkurencyjne kierunki.
Islandii brakuje czwartego dużego portu
Osobnym problemem jest infrastruktura. Największe statki wycieczkowe zawijają obecnie głównie do portów, które umożliwiają bezpośrednie przybicie do nabrzeża i zejście pasażerów na ląd. W Islandii takie warunki spełniają przede wszystkim Reykjavík, Ísafjörður i Akureyri.
Armatorzy wskazują jednak, że potrzebny jest czwarty port. Według relacji Dagmar, między innymi przedstawiciele firmy Disney, obsługującej rejsy do Reykjavíku, Ísafjörður i Akureyri, sygnalizowali, że brakuje im kolejnego przystanku w Islandii. Problem polega na tym, że ich statki zatrzymują się wyłącznie tam, gdzie możliwe jest bezpośrednie przybicie do nabrzeża.
Za potencjalny czwarty port wskazywany jest Seyðisfjörður. Planowana jest tam rozbudowa nabrzeża, która mogłaby rozpocząć się w przyszłym roku. Zakończenie inwestycji przewidziano na 2030 rok. Już teraz część armatorów ma sygnalizować zainteresowanie tą lokalizacją, ale projekt wymaga zatwierdzenia w ramach nowego islandzkiego planu transportowego, czyli samgönguáætlun.
Spór o finansowanie inwestycji portowych
Rozbudowa portów wiąże się jednak z kolejnym problemem: finansowaniem. Dyskusje budzi propozycja zmiany podziału kosztów między państwo a samorządy. Według planowanych zmian samorządy miałyby pokrywać 60 procent kosztów inwestycji portowych.
Dla mniejszych gmin może to być bardzo duże obciążenie. Dagmar Ýr Stefánsdóttir podkreśla, że fundusz portowy Múlaþing nie jest wystarczająco duży, aby udźwignąć tak wysoki udział w kosztach dużych inwestycji. Jej zdaniem zmiana z 40 do 60 procent oznaczałaby konieczność przepracowania wszystkich planów inwestycyjnych.
„Naciskamy, aby nie zmieniano dotychczasowego podziału finansowania inwestycji portowych między państwo a samorządy” — podkreśla Dagmar.
Skutek jednej decyzji może być odczuwalny latami
Sprawa pokazuje, jak wrażliwy jest rynek rejsów wycieczkowych na nagłe decyzje podatkowe i regulacyjne. Dla państwa opłata infrastrukturalna może być sposobem na zwiększenie wpływów i pokrycie kosztów związanych z obsługą turystów. Dla portów i lokalnych społeczności jej skutki mogą być jednak bardziej złożone.
Jeżeli liczba zawinięć spada, mniej zarabiają nie tylko porty. Tracą również lokalne firmy, przewodnicy, restauracje, sklepy i usługodawcy, którzy przez lata budowali ofertę wokół ruchu turystycznego. Jednocześnie mniejsze wpływy mogą utrudnić inwestycje w infrastrukturę, której armatorzy oczekują, aby w ogóle wpisywać islandzkie porty do swoich tras.
Według ocen cytowanych przez ruv.is, pełne odbudowanie rynku może potrwać trzy do czterech lat. Warunkiem jest stabilizacja zasad, przewidywalność kosztów i dalsze inwestycje w porty. Bez tego Islandia może stać się mniej atrakcyjnym kierunkiem dla dużych statków wycieczkowych, a skutki tej decyzji będą odczuwalne jeszcze długo po jej wprowadzeniu.
Potrzebujesz pomocy na Islandii? Stowarzyszenie Moja Islandia wspiera Polaków w sprawach związanych z pracą, mieszkaniem, meldunkiem, urzędami, świadczeniami, emeryturą, wypadkami, ubezpieczeniami, podatkami, dokumentami i codziennym życiem na Islandii. Jeśli nie wiesz, gdzie zwrócić się ze swoim problemem, skontaktuj się z nami.
📞 +354 789 2299
✉️ office@mojaislandia.com
Gdzie Polak/a może uzyskać pomoc na Islandii?
Jeśli nie wiesz, do jakiego urzędu, związku zawodowego lub instytucji zwrócić się ze swoją sprawą, możesz skontaktować się ze Stowarzyszeniem Moja Islandia. Pomożemy ustalić, gdzie szukać właściwej pomocy i jakie mogą być kolejne kroki.
Czy Moja Islandia pomaga w problemach z pracodawcą?
Możemy pomóc w zrozumieniu sytuacji i wskazać odpowiednią instytucję lub związek zawodowy. Dotyczy to między innymi niewypłaconego wynagrodzenia, zwolnienia, urlopu, chorobowego czy problemów z warunkami zatrudnienia.
Mam problem z wynajmem mieszkania na Islandii. Gdzie szukać pomocy?
Skontaktuj się z Moja Islandia. Pomożemy ustalić, gdzie zgłosić problem dotyczący umowy najmu, kaucji, wypowiedzenia lub konfliktu z właścicielem mieszkania.
Dostałem pismo z islandzkiego urzędu i nie rozumiem, czego ode mnie chcą. Co zrobić?
Nie należy go ignorować. Skontaktuj się z nami. Możemy pomóc ustalić, czego dotyczy dokument i gdzie należy zwrócić się w danej sprawie.
Czy pomagacie Polakom, którzy nie mówią dobrze po islandzku?
Tak. Jednym z celów Moja Islandia jest ułatwienie Polakom dostępu do informacji i pomocy w sytuacjach, w których bariera językowa utrudnia załatwienie sprawy.
Czy pomagacie w sprawach emerytalnych i świadczeniach?
Możemy pomóc znaleźć właściwe informacje i wskazać, gdzie należy załatwić konkretną sprawę dotyczącą islandzkiej emerytury, funduszu emerytalnego, świadczeń lub kontaktu z odpowiednią instytucją.
Czy mogę skontaktować się z Moja Islandia, jeśli nie wiem nawet, do jakiej instytucji powinienem się zgłosić?
Tak. Właśnie w takich sytuacjach warto się z nami skontaktować. Nie musisz znać islandzkiego systemu ani wiedzieć, który urząd odpowiada za Twój problem.
Mam problem z ubezpieczeniem na Islandii. Gdzie szukać pomocy?
Moja Islandia może pomóc ustalić, do jakiej instytucji lub ubezpieczyciela należy się zwrócić, jakie dokumenty mogą być potrzebne i jakie kolejne kroki podjąć.
Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Co mogę zrobić?
W takiej sytuacji warto sprawdzić uzasadnienie decyzji i warunki polisy. Możemy pomóc w zrozumieniu pisma i wskazać, gdzie można złożyć odwołanie lub szukać dalszej pomocy.
Nie rozumiem rozliczenia podatkowego na Islandii. Czy możecie pomóc?
Tak. Możemy pomóc w zrozumieniu dokumentów ze Skatturinn, wyjaśnić podstawowe pojęcia i wskazać, gdzie należy zgłosić konkretną sprawę.
Mam niedopłatę podatku na Islandii. Co teraz?
Nie należy ignorować pisma ze Skatturinn. Warto sprawdzić, z czego wynika niedopłata, termin płatności oraz czy istnieje możliwość korekty lub odwołania.
Wyjechałem z Islandii, ale nadal mam sprawy podatkowe lub ubezpieczeniowe. Gdzie się zgłosić?
Moja Islandia może pomóc ustalić, z jaką instytucją należy się skontaktować i jakie dokumenty przygotować, także jeśli mieszkasz już poza Islandią.
Mieszkasz od lat na Islandii, ale nie masz prawidłowego meldunku?
Dopóki wszystko jest w porządku, wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że ich dane w Þjóðskrá są nieaktualne albo że nie mają prawidłowo zarejestrowanego miejsca zamieszkania.
Problem może pojawić się w najmniej odpowiednim momencie – na przykład po wypadku, podczas załatwiania spraw związanych z ubezpieczeniem, świadczeniami, leczeniem lub odszkodowaniem. Wtedy nieprawidłowe dane w rejestrach mogą oznaczać dodatkowe formalności i konieczność wyjaśniania swojej sytuacji.
Mieszkasz na Islandii od lat i nie jesteś pewien, czy Twój meldunek jest prawidłowy? Nie czekaj, aż problem wyjdzie przy okazji poważnej sprawy. Skontaktuj się ze Stowarzyszeniem Moja Islandia. Pomożemy Ci ustalić, gdzie sprawdzić swoje dane i do jakiej instytucji zwrócić się, jeśli wymagają uporządkowania.
Mam problem z meldunkiem na Islandii. Gdzie szukać pomocy?
Jeżeli masz problem z rejestracją adresu, zmianą miejsca zamieszkania lub danymi znajdującymi się w Þjóðskrá, skontaktuj się z Moja Islandia. Pomożemy ustalić, gdzie należy zgłosić sprawę i jakie kroki podjąć.
Þjóðskrá wykreśliło mnie z adresu. Co zrobić?
Takiej informacji nie należy ignorować. Warto ustalić przyczynę zmiany i sprawdzić, czy dane w rejestrze są prawidłowe. Moja Islandia może pomóc w zrozumieniu pisma i kontakcie z odpowiednią instytucją.
Przeprowadziłem się na Islandii. Czy muszę zmienić meldunek?
Zmiana miejsca zamieszkania może wymagać aktualizacji danych w islandzkim rejestrze ludności. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, możesz zwrócić się do Moja Islandia.
Wyjeżdżam z Islandii na stałe. Co zrobić z meldunkiem?
Przy przeprowadzce za granicę należy zadbać o prawidłowe dane w islandzkich rejestrach. Ma to znaczenie również przy późniejszym załatwianiu spraw urzędowych.
Ktoś jest nadal zameldowany w moim mieszkaniu, ale już tutaj nie mieszka. Co zrobić?
W takiej sytuacji można zgłosić problem dotyczący rejestracji miejsca zamieszkania. Moja Islandia może pomóc ustalić właściwą procedurę i urząd.
Nie rozumiem pisma z Þjóðskrá. Czy możecie pomóc?
Tak. Jeżeli otrzymałeś pismo dotyczące adresu, miejsca zamieszkania lub innych danych w rejestrze i nie wiesz, czego urząd od Ciebie wymaga, skontaktuj się z Moja Islandia.