Rosną naciski na fundusze emerytalne. Chodzi o sprzedaż alkoholu i akcje Hagar

Na Islandii ponownie wraca temat sprzedaży alkoholu poza państwowym monopolem. Tym razem presja kierowana jest bezpośrednio do funduszy emerytalnych, które są największymi właścicielami spółki Hagar.
Część osób oraz organizacje zajmujące się profilaktyką wysłały w ostatnich dniach pisma, w których domagają się, aby fundusze sprzedały swoje udziały w Hagar. Powód jest konkretny – chodzi o działalność związaną ze sprzedażą alkoholu, która ich zdaniem narusza obowiązujące przepisy.
Wyrok w sprawie Smáríkið zmienia sytuację
Nowa fala nacisków nie jest przypadkowa. Bezpośrednim impulsem był niedawny wyrok sądu w sprawie firmy Smáríkið.
Sąd uznał, że sprzedaż alkoholu prowadzona przez tę firmę narusza monopol państwowego sprzedawcy ÁTVR. Chodziło o konkretny przypadek sprzedaży wina, który został uznany za niezgodny z prawem.
Według autorów pism sytuacja Hagar jest podobna, dlatego – ich zdaniem – fundusze nie powinny dalej inwestować w spółkę prowadzącą taką działalność.
Fundusze mają ogromny wpływ
Sprawa jest poważna również dlatego, że fundusze emerytalne kontrolują około 80% udziałów w Hagar. Najwięksi inwestorzy to m.in. Gildi, LIVE i LSR, a także Brú, Kaldbakur i Birta.
To oznacza, że to właśnie one mają realny wpływ na decyzje spółki i kierunek jej działania.
Problem znany od dawna
To nie jest pierwszy raz, kiedy temat trafia na stół. Już około dwa lata temu pojawiły się zastrzeżenia wobec sprzedaży alkoholu online przez Hagkaup, należący do Hagar.
Krytycy zwracali uwagę zarówno na możliwe naruszenie prawa, jak i na sprzeczność z celami zdrowia publicznego. Część funduszy zareagowała wtedy, wyrażając sprzeciw lub domagając się wyjaśnień od spółki.
„Jeśli sprzedaż nie zostanie zatrzymana – sprzedajcie akcje”
W najnowszych pismach przekaz jest jasny. Jeśli Hagar nie zakończy sprzedaży alkoholu, fundusze powinny sprzedać swoje udziały.
Autorzy odwołują się do zasad, które same fundusze deklarują – czyli odpowiedzialności społecznej i dbania o zdrowie publiczne. Wskazują też na wartości komunikowane przez Hagar, gdzie podkreśla się znaczenie zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialnego działania.
W jednym z listów pojawia się wprost sprzeciw wobec inwestowania w firmę, która – zdaniem autora – prowadzi nielegalną działalność i podważa przyjętą w Islandii politykę zdrowotną.
Co dalej?
Na razie nie ma informacji o konkretnych decyzjach funduszy. Jednak presja rośnie, a sprawa może mieć dalszy ciąg – szczególnie jeśli pojawią się kolejne wyroki lub działania regulatorów.
To kolejny przykład, jak kwestie prawne, biznesowe i społeczne zaczynają się ze sobą łączyć. I jak decyzje dużych inwestorów mogą mieć realny wpływ na rynek.






